sobota, 24 października 2009

PROGRAM NASZEJ WYCIECZKI PRZEDSTAWIA SIE TAK:


Dzień pierwszy

piatek, 28 maja 2010


Po pracy (o której godzinie tego jeszcze nie wiemy, poniewaz rozkład jazdy PKP do wiosny ilegnie zmianie) ładujemy sie do pociagu jadacego przez Lublin do Chełma. Tym razem nie bedziemy się gimnastykowali jak rok temu przy przekraczaniu granicy, a wcześniej zamówimy sobie przejazd przez polsko ukraińskie przejście graniczne w Hrebennym, gdzie po drugiej stronie bedzie czekał na nas busik. Pojedziemy nim do Kowla, gdzie przenocujemy w znanym nam juz z dwóch poprzednich wypraw pseudo hotelu :-)

 

Dzień drugi

sobota, 29 maja 2010


Ciężki dzień przed nami i kawał drogi do pokonania, ale to pierwszy dzień więc mamy jeszcze siły. Wyjedziemy ok. 7:00 rano (niestety) Około południa dotrzemy do Żytomierza. Tu zrobimy sobie 2 godzinną przerwę na śniadanio - obiad. Dwie godziny przerwy pozwolą nam też choćby z grubsza rozejrzeć się po miescie :-) Przynajmniej mam taką nadzieję.

Około godziny 14:00 wyjedziemy z Żytomierza i skierujemy się w stronę Białej Cerkwi.

Po niespełna 2 godzinach jazdy dotrzemy do Białej Cerkwi i zatrzymamy się tu na dłużej (bo warto), na dłużej, a konkretnie na 3 godzinki.Same miasto nie jest może zbyt ciekawe, godny uwagi jest chyba jedynie kosciół św. Jana Chrzciciela, w którym podczas mojej poprzedniej bardzo krótkiej wizyty był remont, nad którym czuwali polscy księża, oraz hale targowe ufundowane przez rodzinę Branickich.


Głównym celem naszej wizyty w Białej Cerkwi bedzie Aleksandria czyli rezydencja wzniesiona i nazwana na cześć żony Franciszka Ksawerego Branickiego - Aleksandry.


Pałac w latach 1793 - 1797 został otoczony parkiem, który modernizowano do ok. 1850 roku. Rezydencja nalezała do Branickich do wybuchu rewolucji bolszewickiej. Od czasu powstania sowieckiej Ukrainy zaczęła popadać w ruinę. Obecnie na jej terenie znajduje sie Park Dendrologiczny Ogrodu Botanicznego Barodowej Akademii Nauk Ukrainy.

 

Pod wieczór ruszymy w dalszą drogę do Humania. w Humaniu zatrzymamy sie na noc. Miasto zwiedzać bedziemy w drodze powrotnej.

Dzień trzeci

niedziela, 30 maja 2010

Herb Odessy

Wyjedziemy o 8:00. Kto się nie wyspał dośpi w autobusie. Przed nami niespełna 3 godziny drogi. W końcu Odessa :-) W Odessie planujemy być około 11:00. Meldujemy sie w hotelu, zostawiamy graty i każdy robi co chce na własną rękę.

Do Odessy można przypłynąć statkiem, przylecieć samolotem, przyjechac koleją, lub tak jak my - przyjechać busukiem :)

Na zdjęciach port morski, lotnisko i dworzec kolejowy.


Dzień czwarty

poniedziałek, 31 maja 2010

Mamy cały dzień na zwiedzanie Odessy. Jest co ogladać, miasto ma swój niepowtarzalny klimacik. Zwiedzamy na własną rękę, jeśli będzie pogoda, a trzeba pamietać, że bedzie to początek czerwca z pewnością skorzystamy z plazy i morskiej kąpieli.

Do wieczora, podobnie jak poprzedniego dnia każdy zajmuje się sobą. Wieczorkiem spotykamy sie w miejscu zakwaterowania i oczywiście imprezka. A może imprezkę urządzimy na nadmorskiehj plaży??? :-)

Kilka zdjęć z Odessy na samym dole pomnik A. Mickiewicza tuż przy domu w którym mieszkał

 

A to jeszcze dwa powody dla których do Odessy warto przyjechać :-)


KLIKNIJ BY ZOBACZYĆ ETAP DRUGI WYCIECZKI