sobota, 24 października 2009

Dzień piąty

wtorek, 1 czerwca 2010

Wyjedziemy sobie o ósmej rano. Jedziemy do Białogrodu nad Dniestrem czyli Akermanu. Do Akermanu daleko nie jest, raptem 85 kilometrów, wiec przed 10:00 powinniśmy się zameldować w twierdzy. Sama droga do Akermanu jest przepiekna, wiedzie ona nad limanem Dniestru.  Akerman zwiedzamy na własna ręle, powinno to nam zająć nie więcej niz dwie godziny a przy okazji w twierdzu można coś zjeść, i po rosyjsku, i po ukraińsku, i po turecku, więc przy okazji będziemy mieli śniadanko.


Po obejrzeniu twierdzy Akerman, po śniadanku i trzech piwkach w miejscowym barku pod chmurką ruszymy w dalszą drogę do Izmaiłu. Z tego co wyczytaliśmy w dostępnych żródłach (Internet, przewodniki) Izmaił nie jest zbyt ciekawum miastem, jest on natomiast jednym z najwazniejszych punktów eypadowych (o ile nie najważniejszym) w deltę Dunaju. W Izmaile będziemy około 15:30 i zamieszkamy w jednym z miejscowych hoteli.

Panorama Izmaila (Izmaiłu?) :-)

Po zakwaterowaniu się ruszymy rozejrzeć się, jakie są możliwości przeprawienia się przez Dunaj na rumuńską stronę i dalej w deltę Dunaju.

Izmaił: cerkiew, kościół katolicki i meczet

Tak więc w Izmailu po południu każdy robi co chce a wieczorem dzielimy się zdobytymi informacjami na temat tego co można, gdzie i za ile? :-)


Dzień szósty

środa, 2 czerwca 2010

Jedna wielka niewiadoma! Ten dzień przeznaczamy na explorację delty Dunaju. Podobno do Tulczy w Rumunii, w sezonie (a sezon będzie się właśnie zaczynał) kursuje jakiś prom, ale może nie kursować, może znajdziemy jakis statek wycieczkowy albo inna krypę, która pływa po delcie. Może wybierzemy się do miejsca, gdzie są olbrzymie kolonie pelikanów, może..... Nie wiem ale jak znam życie nudzić się nie będziemy :-) W każdym razie dzień ten rezerwujemy na spotkanie w wielką delta Dunaju. Na zachętę zamieszczam kilka zdjęć właśnie stamtąd :-)

 

Piekne, prawda? :-) Mam nadzieję, że będzie nam dane zobaczyc to wszystko na żywo.


Dzień siódmy

czwartek, 3 czerwca 2010

Lekko nie będzie. Raniutko, jak najraniej pakujemy się do busika i w drogę... w daleką drogę bo aż do Humania. Jeśli wyjedziemy o 7:00 mam nadzieję, że o 13:00 zobaczymy tabliczkę z napisem Humań. Jeśli uda nam się wcześniej, bedzie super!

Centr of City


Same miasto jest nieciekawe. Dość powiedzieć, że w Internecie znaleźlismy tylko 3 zdjęcia z Humania i to jakie!!!! Pierwsze to centrum miasta, dalej cerkiew, taka jak wszędzie i .... pomnik traktora :-) ale przez Humań jedziemy dlatego, że chcemy obejrzeć słynną Zofiówkę, dowód miłości Stanisława Potockiego do żony Zofii.

Zofia i Stanisław Szczęsny Potoccy





W Humaniu sobie zanocujemy ale wcześniej jednak pojedziemy do Zofiówki. Obejrzymy park założony w 1796 roku przez Stanisława Szczęsnego Potockiego dla żony Zofii Potockiej.

 

KLIKNIJ, ŻEBY ZOBACZYĆ TRZECI ETAP WYCIECZKI